Od czego zacząć: czy w ogóle możesz rozliczać koszty sklepu internetowego
Co to jest koszt uzyskania przychodu przy sklepie online
Przy rozliczeniu PIT sklep internetowy funkcjonuje jak każda inna działalność gospodarcza. Kosztem uzyskania przychodu jest co do zasady wydatek:
- poniesiony w związku z działalnością gospodarczą (tu: prowadzeniem sklepu internetowego),
- mający na celu osiągnięcie przychodu, jego zachowanie lub zabezpieczenie,
- odpowiednio udokumentowany (faktura, rachunek, umowa, potwierdzenie płatności),
- niewykluczony wprost przez ustawę o PIT (np. reprezentacja w rozumieniu przepisów).
W praktyce przy e-commerce kluczowe jest jedno pytanie: czy w razie kontroli da się logicznie wytłumaczyć, że ten wydatek ma związek ze sprzedażą w sklepie internetowym? Jeżeli tak, a do tego masz dokument z Twoim NIP-em – w większości przypadków wydatek może być kosztem.
Forma opodatkowania a możliwość rozliczania kosztów sklepu
Zanim zaczniesz „łowić” koszty sklepu internetowego, trzeba sprawdzić, czy forma opodatkowania w ogóle pozwala Ci z nich korzystać:
- Skala podatkowa (12% / 32%) – rozliczasz dochód (przychód minus koszty). Możesz wliczać w koszty wydatki związane ze sklepem, prowadzisz zwykle KPiR.
- Podatek liniowy (19%) – również opodatkowujesz dochód, możesz rozliczać koszty uzyskania przychodu.
- Ryczałt od przychodów ewidencjonowanych – płacisz podatek od przychodu, nie odliczasz kosztów (poza kilkoma wyjątkami, np. składki na ubezpieczenie społeczne, ale to inna kategoria niż koszty działalności).
Rozliczenie PIT przy prowadzeniu sklepu internetowego ma więc sens w kontekście kosztów przede wszystkim przy skali podatkowej i liniówce. Przy ryczałcie nadal musisz gromadzić dokumenty (na potrzeby VAT, ewentualnej zmiany formy w przyszłości, kontroli), ale koszty nie obniżą podatku dochodowego.
Kiedy „walka o koszty” ma sens, a kiedy lepiej ryczałt
Decyzja, czy skupiać się na kosztach, czy rozważyć ryczałt, sprowadza się zwykle do kilku prostych pytań:
- Jak duże są Twoje koszty w stosunku do przychodów? Jeśli koszty to 60–70% przychodu, korzystanie z kosztów (skala/liniówka) zwykle się opłaca. Jeśli koszty są symboliczne, ryczałt może dawać niższy PIT.
- Jaki masz poziom marży? Sklepy z niską marżą (np. handel elektroniką) często mają wysokie koszty towaru – skala lub liniówka są tam naturalnym wyborem.
- Ile wydajesz na reklamę, narzędzia, logistykę? Im większe te wydatki, tym bardziej korzystne staje się rozliczanie kosztów.
Przybliżony test: jeśli roczny stosunek kosztów do przychodu przekracza 40–50%, warto policzyć scenariusz skala/liniówka vs ryczałt. Przy bardzo małych kosztach (prosty dropshipping na prowizji, sprzedaż własnych produktów przy niskich wydatkach) ryczałt bywa korzystniejszy – ale wtedy nie ma sensu „na siłę” szukać kosztów PIT, bo one po prostu nie zadziałają.
Wskazówka 1: towar, opakowania i logistyka jako podstawowy koszt e-sklepu
Zakup towaru handlowego – fundament kosztów PIT w sklepie
Dla większości sklepów internetowych głównym kosztem jest zakup towaru handlowego. Aby wydatek mógł być kosztem:
- musisz mieć fakturę lub inny dowód zakupu (np. dokument celny przy imporcie),
- na dokumencie powinny być dane Twojej firmy (nazwa, NIP),
- towar musi trafić do sprzedaży w sklepie internetowym (a nie do prywatnego użytku).
W rozliczeniu PIT towar wykazuje się w kolumnie zakupu towarów handlowych i materiałów w KPiR. Przy rocznym zeznaniu PIT (np. PIT-36 lub PIT-36L z załącznikiem PIT/B) sumaryczna wartość zakupów wpływa na dochód z działalności.
Przykład: prowadzisz sklep z odzieżą. Kupujesz od hurtowni partię 100 sztuk bluz, otrzymujesz fakturę na firmę. Całą wartość netto faktury księgujesz jako zakup towaru. To, co nie sprzeda się do końca roku, pojawi się w spisie z natury (remanencie), ale sam zakup jest podstawowym kosztem.
Materiały i opakowania: kartony, taśmy, wypełniacze
Druga ważna kategoria to materiały i opakowania:
- kartony wysyłkowe, koperty bąbelkowe, foliopaki,
- taśmy pakowe, folie stretch, wypełniacze,
- druk etykiet, naklejki, etykiety adresowe,
- papier pakowy, woreczki strunowe, banderole.
Takie wydatki zwykle księguje się jako pozostałe koszty uzyskania przychodu (kolumna „pozostałe wydatki” w KPiR) lub jako materiały, w zależności od polityki księgowości. Ważne, aby:
- mieć faktury na firmę,
- zakup był powtarzalny i adekwatny do skali wysyłek,
- nie mieszać zakupów firmowych z prywatnymi (np. dekoracje domowe „przy okazji”).
Przykład: raz w miesiącu zamawiasz w hurtowni opakowań kartony, taśmy, folie. Dostajesz fakturę zbiorczą, płacisz przelewem z konta firmowego. Całość księgujesz jako koszt działalności sklepu internetowego.
Logistyka, magazyn, fulfillment i obsługa wysyłek
Sklep internetowy często korzysta z zewnętrznych usług logistycznych:
- usług magazynowania (zewnętrzny magazyn, fulfillment),
- systemów do zarządzania wysyłką (np. platformy typu „panel kurierski”),
- opłat za zwroty, przepakowanie, kompletowanie zamówień.
Takie koszty są z reguły bezsporne – służą bezpośrednio obsłudze zamówień, więc stanowią koszt uzyskania przychodu. Typowe dokumenty:
- cykliczne faktury od operatora logistycznego,
- raporty i zestawienia zużytych usług (np. liczba wysyłek, koszty zwrotów).
Praktyczna uwaga: dobrze jest przechowywać regulaminy usług, cenniki i umowy z operatorami. W razie kontroli łatwiej wykazać, za co konkretnie płacisz i jak to jest powiązane ze sprzedażą w sklepie internetowym.
Towar niesprzedany na koniec roku a PIT
Przy towarach pojawia się temat remanentu (spisu z natury). Na koniec roku sporządzasz spis towarów na stanie. Niesprzedany towar:
- formalnie nie jest „kosztem zużytym”,
- wartość remanentu końcowego wpływa na dochód (podwyższa go).
Nie trzeba jednak zagłębiać się w techniczne szczegóły przy codziennym myśleniu o kosztach. W praktyce:
- wszystkie zakupy towaru księgujesz na bieżąco jako koszt,
- na koniec roku księgowość koryguje wynik o stan magazynu.
Jeżeli sam prowadzisz KPiR, nie pomijaj spisu z natury. Brak remanentu może znacząco zawyżyć lub zaniżyć dochód wykazany w zeznaniu PIT.
Najczęstszy błąd: prywatne zakupy „przy okazji”
Przy zakupie towarów i materiałów pojawia się klasyczny błąd: dokładanie prywatnych zakupów do faktury firmowej. Przykład:
- kupujesz w hurtowni odzież do sklepu, a przy okazji parę spodni „dla siebie”, na jednej fakturze.
Bez podziału takiej faktury na część firmową i prywatną ryzykujesz:
- zakwestionowaniem części kosztu przy kontroli,
- koniecznością skorygowania kosztów w PIT.
Bezpieczniej:
- wystawić dwie oddzielne faktury (firmową i prywatną), lub
- poprosić o wyraźne rozdzielenie pozycji z zaznaczeniem, które są firmowe (księgowość uwzględni tylko tę część).
Wskazówka 2: oprogramowanie, platforma sklepu i narzędzia online w kosztach PIT
Abonamenty SaaS i platformy sklepowe
Prowadzenie sklepu internetowego niemal zawsze wiąże się z opłatami abonamentowymi za oprogramowanie:
- platformy sklepowe (Shoper, Shopify, IdoSell, inne SaaS),
- systemy integrujące sprzedaż (Baselinker i podobne),
- programy do fakturowania online, CRM, systemy zarządzania zamówieniami.
Takie abonamenty:
- stanowią bieżące koszty uzyskania przychodu,
- księguje się je z faktur lub rachunków (często cyklicznych, miesięcznych),
- powinny być wystawione na firmowe dane, najlepiej z NIP-em.
Przykład: płacisz miesięczny abonament za platformę sklepową. Dostawca wystawia fakturę elektroniczną, którą opłacasz kartą firmową. Faktura trafia do księgowości i jest ujmowana w kolumnie „pozostałe wydatki”.
Hosting, domena, SSL i infrastruktura techniczna
Bez strony www sklep internetowy nie istnieje, więc koszty technicznej infrastruktury są naturalnym elementem kosztów:
- hosting (serwer),
- domena (również domeny zapasowe, przekierowujące do głównego sklepu),
- certyfikat SSL,
- płatne adresy e-mail na domenie firmowej.
Warunki, by taki wydatek był kosztem PIT:
- domena i hosting służą działalności (sklepowi, firmowemu landing page),
- faktury wystawione są na dane firmy,
- w razie potrzeby możesz pokazać, że na danej domenie rzeczywiście działa sklep.
Przy kilku domenach (np. alternatywnych zapisach nazwy sklepu) także można bronić kosztu – jako zabezpieczenie przychodu (ochrona marki, przekierowanie ruchu).
Narzędzia marketingowe, analityczne i automatyzacje
W e-commerce typowe są również narzędzia wspierające sprzedaż:
- systemy e-mail marketingu (newslettery, automatyzacje),
- CRM do obsługi klientów,
- narzędzia do analityki i testów (heatmapy, testy A/B),
- narzędzia do zarządzania opiniami i recenzjami.
Kosztem są zarówno drobne abonamenty miesięczne, jak i większe pakiety roczne. Przy wydatkach zagranicznych (np. płatność w dolarach czy euro):
- zadbaj o fakturę pro forma lub invoice z danymi firmy,
- przekaż do księgowości potwierdzenie płatności (np. z PayPal, karty),
- zapytaj księgowego o przeliczenie waluty (kurs z odpowiedniego dnia).
Praktyczna uwaga: samo potwierdzenie płatności z karty rzadko wystarczy jako jedyny dokument. Przydatna jest faktura lub oficjalny dokument od dostawcy narzędzia, choć w przypadku drobnych płatności online praktyka bywa zróżnicowana – warto ustalić standard ze swoją księgowością.
Licencje programów i kiedy pojawia się środek trwały
Jeżeli tworzysz własne zdjęcia czy wideo do sklepu, często korzystasz z:
- programów do obróbki grafiki,
- programów do montażu wideo,
- edytorów treści, pakietów biurowych.
Zwykle są to:
- abonamenty (np. miesięczne, roczne) – księgowane jak inne usługi,
- jednorazowe licencje – jeśli kwota jest stosunkowo niska (np. poniżej progu uznania za środek trwały, który bywa ustalany na 10 000 zł), często księguje się je jednorazowo w kosztach.
Przy droższych rozwiązaniach programistycznych (np. zakup całego systemu) może pojawić się pytanie, czy nie jest to wartość niematerialna i prawna podlegająca amortyzacji. W takich sytuacjach:
w praktyce dobrze jest skonsultować:
- wartość i przewidywany okres używania programu – jeśli system ma służyć przez kilka lat i kosztuje relatywnie dużo, księgowy może zaproponować ujęcie jako wartości niematerialnej i prawnej,
- zapisy w umowie licencyjnej – czy nabywasz pełną licencję na czas nieokreślony, czy tylko czasowy dostęp (to często przesądza o sposobie rozliczenia),
- progi przyjęte w firmie – część przedsiębiorców, z ostrożności, amortyzuje już wydatki poniżej ustawowych limitów, inni wolą szybciej zaliczyć je jednorazowo w koszty, korzystając z przysługujących im uproszczeń.
Przykład z praktyki: kupujesz rozbudowany system do zarządzania magazynem i zamówieniami, płatny jednorazowo, z nielimitowanym czasem używania. Taki wydatek – jeśli jest istotny kwotowo – bywa ujmowany jako wartość niematerialna i prawna, a następnie stopniowo amortyzowany. Z kolei roczny dostęp do „tego samego” systemu w modelu abonamentowym najczęściej rozlicza się na bieżąco w kosztach, zgodnie z okresem, którego dotyczy płatność.
Przy licencjach, które obejmują zarówno funkcje sprzedażowe (np. moduł sklepu), jak i elementy typowo „biurowe”, dobrze jest zachować dokumentację opisującą zakres usług. Ułatwia to wykazanie, że przeważający cel zakupu jest związany z prowadzeniem sklepu, a nie prywatnymi potrzebami czy poboczną działalnością.
Im większe i mniej standardowe oprogramowanie, tym bardziej opłaca się poświęcić chwilę na ustalenie zasad jego rozliczenia przed podpisaniem umowy. Uchroni to przed późniejszymi korektami w PIT oraz pozwoli zaplanować, jak wydatek wpłynie na wynik podatkowy (czy „obciąży” go jednorazowo, czy będzie rozłożony na kilka lat).
Jeśli prowadzisz sklep internetowy, kluczowe jest nie tyle „wrzucenie w koszty wszystkiego, co się da”, ile podejście oparte na prostych kryteriach: wydatek musi realnie służyć sprzedaży, być właściwie udokumentowany i oddzielony od sfery prywatnej. Gdy pojawiają się wątpliwości – zwłaszcza przy większych licencjach, nietypowych narzędziach online czy mieszanych zakupach – lepiej zawczasu ustalić sposób ujęcia z księgowym i dopiero na tej podstawie podjąć decyzję, czy konkretny koszt warto włączyć do zeznania PIT, czy pozostawić go poza firmą.
Wskazówka 3: reklama, marketing online i „wrażliwe” wydatki na promocję
Reklamy w Google, Meta, marketplace’ach i porównywarkach cen
Dla sklepu internetowego wydatki na płatne kampanie reklamowe to zazwyczaj jeden z głównych kosztów stałych. Do kosztów uzyskania przychodu zalicza się w szczególności:
- kampanie Google Ads (w tym PLA, remarketing),
- reklamy na Facebooku, Instagramie, TikToku,
- płatne promowanie ofert w Allegro, OLX, Empik Marketplace i innych platformach,
- wpisy sponsorowane i banery w porównywarkach cenowych.
Kluczowe jest, by:
- mieć fakturę lub rozliczenie od platformy (Google, Meta, Allegro),
- opłacać kampanie z konta powiązanego z działalnością (konto firmowe, karta firmowa),
- móc pokazać, że reklamy faktycznie kierowały ruch do Twojego sklepu lub ofert (adres URL, nazwa sklepu w reklamach).
Przykład z praktyki: płacisz za reklamy w Google Ads kartą prywatną, ale kampania dotyczy wyłącznie sklepu. Jeśli posiadasz fakturę na dane firmy i księgowość dysponuje potwierdzeniem płatności, taki wydatek co do zasady można obronić jako koszt. Problem pojawia się, gdy na tym samym koncie reklamowym promujesz dodatkowo projekt prywatny – wtedy dobrze jest rozdzielić płatności lub prowadzić osobne konta reklamowe.
Content marketing, copywriting i grafika
Wielu właścicieli e-sklepów zleca:
- opisy produktów i kategorii,
- teksty na blog,
- grafiki banerowe, infografiki, proste wideo produktowe.
Wydatki na takie usługi zwykle są bezpośrednio związane z budowaniem sprzedaży i ruchu w sklepie, więc mieszczą się w kosztach uzyskania przychodu. Bezpieczniej, gdy:
- masz umowę lub mailowe potwierdzenie zakresu zlecenia (np. „opracowanie opisów produktów do sklepu X”),
- faktura od copywritera/grafika jasno wskazuje, czego dotyczy usługa,
- efekt pracy faktycznie jest widoczny w sklepie (np. nowe opisy, grafiki w sliderze).
Jeżeli freelancer wystawia dokument z opisem „usługi marketingowe” bez doprecyzowania, przy większych kwotach rozsądnie jest uzupełnić dokumentację (choćby krótką specyfikacją mailową do akt księgowych). W razie kontroli łatwiej wówczas wykazać związek z przychodem.
Influencerzy, współprace barterowe i prezenty dla klientów
Przy e-commerce częste są wydatki na współprace w social mediach. To obszar, w którym fiskus przygląda się dokumentom bardziej uważnie. Pod pojęciem „marketing” mogą kryć się zarówno zwykłe działania reklamowe, jak i wydatki zbliżone do reprezentacji.
Bezpieczniej traktowane są:
- płatne posty lub filmy promujące konkretny produkt lub sklep,
- recenzje produktów, testy, porównania,
- kody rabatowe przypisane do influencera,
- wysyłki PR, w ramach których influencer jest zobowiązany do określonej publikacji.
Co do zasady możesz zaliczyć do kosztów:
- wynagrodzenie influencera (na podstawie faktury lub umowy o dzieło/zlecenie z rachunkiem),
- wartość przekazanych produktów w ramach akcji promocyjnej, o ile masz dowody, że nie jest to prezent o charakterze luksusowym, tylko element kampanii (np. regulamin akcji, screeny publikacji).
Wydatki bardzo reprezentacyjne (ekskluzywne kolacje, drogie alkohole, kosztowne prezenty bez wyraźnego związku z kampanią) mogą zostać zakwestionowane jako koszty reprezentacji, które nie stanowią kosztu podatkowego w PIT. Im bardziej „normalny” produkt (np. egzemplarze z oferty sklepu), tym łatwiej powiązać go z promocją sprzedaży.
Programy lojalnościowe, rabaty i próbki
Sklepy internetowe stosują różne formy zachęt:
- programy punktowe dla stałych klientów,
- kody rabatowe, vouchery,
- gratisy dodawane do zamówień (np. próbki kosmetyków, drobne gadżety z logo sklepu).
Takie działania zwykle traktowane są jako koszty sprzedaży. Trzeba jednak rozróżnić:
- zwykłe gratisy i próbki – łatwe do obrony jako promocja oferty (zwłaszcza jeśli dokumentacja magazynowa pokazuje „wydanie na marketing”),
- prezenty o wysokiej wartości jednostkowej (np. markowe zegarki, ekskluzywna elektronika) – tu łatwo przekroczyć granicę między „promocją” a reprezentacją.
Przy programach lojalnościowych dobrze jest posiadać:
- regulamin akcji z opisem zasad przyznawania nagród,
- ewidencję wypłaconych nagród lub wydanych produktów.
Pozwala to w razie kontroli wykazać, że nagrody nie były „prezentami dla znajomych”, tylko elementem zautomatyzowanego programu promującego sprzedaż.
Materiały drukowane i działania offline wspierające e-sklep
Niektóre sklepy internetowe inwestują w:
- ulotki do paczek, katalogi produktowe, wizytówki,
- standy, roll-upy, banery na targi branżowe,
- eventy sprzedażowe, podczas których zbierane są zamówienia online.
Takie wydatki co do zasady stanowią koszt podatkowy, o ile:
- materiały zawierają oznaczenie firmy i adres strony sklepu,
- event realnie wspiera kanał online (np. generuje zapisy do newslettera, kody rabatowe ważne w e-sklepie),
- istnieje dokumentacja (faktury, umowy z organizatorami, zdjęcia stoiska, regulaminy akcji).
Jeśli organizujesz wydarzenie o bardzo reprezentacyjnym charakterze (np. ekskluzywny bankiet bez jasnego elementu sprzedażowego), część wydatków może zostać uznana za reprezentację. Wtedy opłaca się szczegółowo zaplanować, które koszty są ewidentnie promocyjne (materiały reklamowe, stoisko z produktami), a które są „na granicy”.
Wskazówka 4: prowizje, płatności online i koszty dostawy – drobne kwoty, które sumują się do dużych oszczędności
Prowizje serwisów sprzedażowych i marketplace’ów
Sprzedaż w modelu omnichannel oznacza często korzystanie z:
- marketplace’ów (Allegro, Amazon, Empik Marketplace, Morele itd.),
- porównywarek cen z prowizją od sprzedaży,
- zewnętrznych platform do obsługi zamówień.
Każda prowizja pobrana od transakcji jest typowym kosztem uzyskania przychodu. W praktyce:
- większe platformy wystawiają zbiorcze miesięczne faktury z rozliczeniem prowizji,
- prowizje są często potrącane automatycznie z rozliczeń, a na konto trafia kwota pomniejszona – mimo to w KPiR ujmuje się pełen przychód i osobno koszt prowizji,
- dobrze jest przechowywać także rozliczenia szczegółowe (zestawienia transakcji), które pokazują, jak wyliczono kwotę prowizji.
Przykład: sprzedajesz wyłącznie przez Allegro, ale rozliczasz PIT z działalności gospodarczej. W zeznaniu rocznym dochód liczony jest na podstawie KPiR:
- w przychodach wykazujesz pełną kwotę sprzedaży brutto (w zależności od tego, czy jesteś VAT-owcem czy nie – odpowiednio netto/brutto na potrzeby PIT),
- w kosztach – prowizje Allegro z faktury rozliczeniowej,
- dzięki temu płacisz podatek od faktycznego dochodu, a nie od obrotu „przed prowizją”.
Operatorzy płatności online (PayU, Przelewy24, Stripe itp.)
Płatności online generują:
- prowizje od transakcji (procent od wartości koszyka),
- opłaty stałe (np. miesięczne za utrzymanie konta, prowizje minimalne).
Dla celów PIT istotne są:
- raporty rozliczeniowe (zestawienia operacji) od operatora płatności,
- faktury dokumentujące pobrane prowizje i opłaty,
- zgodność między przepływami na rachunku bankowym a dokumentami od operatora.
Jeśli korzystasz z integratorów płatności, którzy rozliczają się w walutach obcych, pojawia się dodatkowo kwestia:
- przeliczenia prowizji na złotówki po odpowiednim kursie,
- różnic kursowych – księgowość uwzględnia je jako odrębne pozycje wpływające na dochód.
Dobrą praktyką jest cykliczne pobieranie i archiwizowanie raportów od operatorów płatności (np. miesięcznie), nawet jeśli księgowość ma do nich dostęp z panelu. Uporządkowane dane ułatwiają zarówno bieżące księgowanie, jak i ewentualne wyjaśnienia przy kontroli.
Koszty usług kurierskich i paczkomatów
W e-sklepie niemal zawsze pojawiają się wydatki na:
- przesyłki kurierskie do klientów,
- paczkomaty i inne automaty nadawczo-odbiorcze,
- przesyłki zwrotne i reklamacyjne.
Co do zasady:
- wszystkie koszty wysyłki związane z zamówieniami klientów stanowią koszty uzyskania przychodu – niezależnie od tego, czy klient płaci za dostawę osobno, czy masz „darmową dostawę od X zł”,
- koszty przesyłek zwrotnych/reklamacyjnych także są kosztem (służą utrzymaniu relacji z klientem i są elementem obsługi sprzedaży).
Ważne, aby:
- posiadać faktury zbiorcze od firm kurierskich lub operatorów logistycznych,
- przy przesyłkach incydentalnych (np. wysyłka dokumentów do księgowego) opisać krótko ich cel na fakturze lub w ewidencji.
Jeżeli część wysyłek ma charakter prywatny (np. z tego samego konta nadawczego wysyłasz paczki rodzinie), trzeba je wyłączyć z kosztów. Najprościej – oznaczyć takie przesyłki w panelu przewoźnika i przekazać księgowości informację, które pozycje są „nie do księgowania”.
Inne „drobne” opłaty transakcyjne
Przy większej skali sprzedaży uzbiera się wiele niewielkich obciążeń:
- opłaty za chargebacki przy płatnościach kartą,
- dodatkowe prowizje za raty lub odroczone płatności (np. „kup teraz, zapłać później”),
- opłaty za szybkie wypłaty środków z platform sprzedażowych.
Jeśli są one bezpośrednio powiązane z obsługą płatności za zamówienia, w całości można je rozliczyć jako koszty działalności. Warunek jest ten sam jak przy innych kosztach – dokument potwierdzający naliczenie opłaty (faktura, raport, zestawienie od platformy) oraz możliwość przypisania jej do działalności sklepu.
Przy samodzielnym prowadzeniu KPiR dobrze sprawdza się prosty nawyk: raz w miesiącu przejrzeć wyciągi bankowe pod kątem wszystkich „małych” potrąceń od operatorów płatności i platform sprzedażowych i upewnić się, że dla każdego z nich:
- istnieje dokument źródłowy (faktura, raport),
- pozycja została ujęta po stronie kosztów.
W skali roku różnica między „wszystko ujęte” a „część drobnych opłat pominięta” bywa wyraźnie odczuwalna w ostatecznym wyniku PIT.






