Małe drukarnie
Druk książek został zmonopolizowany przez największe drukarnie w Polsce. W tym segmencie panuje ogromna konkurencja i najwięcej tytułów wydawniczych drukują liderzy z poprzednich lat. Oczywiście mowa o drukarniach z ugruntowaną pozycją na rynku. Jak jednak twierdzą właściciel małych i średnich przedsiębiorstw poligraficznych najwięcej można zarobić na druku komercyjnym. Dzisiaj śmiało zaś można powiedzieć, że polskie drukarnie odniosły sukces również na rynkach europejskich. Wszystko dzięki ogromnym inwestycjom jakie poczyniono w tym segmencie. W ten sposób drukarnie o lokalnym zasięgu przekształciły się w nowoczesne firmy nie odbiegające poziomem świadczonych usług od zachodnich konkurentów. Na eksplanację na rynki zagraniczne tak naprawdę jednak, mogą sobie pozwolić tylko największe firmy o ugruntowanej pozycji na rynku. Lokalne małe przedsiębiorstwa nie są w stanie pokryć wysokich kosztów transportu. Często też nie dysponują nowoczesnym sprzętem, który umożliwiałby im drukowanie ulotek w wysokich nakładach. Oczywiście małe drukarnie również mają swoją rację bytu. Nadal istnieje ogromne zapotrzebowanie na specjalistyczne wydruki na foliach dla przemysłu spożywczego. Małe przedsiębiorstwa intensywnie działają na rynkach lokalnych, współpracują ściśle z lokalnymi przedsiębiorcami, zaspokajając ich potrzeby. Największą przeszkodą w rozwoju przedsiębiorstwa jest wysoki koszt zakupu maszyn drukujący. Drukarka offsetowa może kosztować nawet 2 miliony złotych, a drukarka cyfrowa nawet pół miliona.

















